IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Severids Sardarov

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Severids Sardarov
Gracz
avatar
Wiek : 28
Skąd : czechy
Czystość krwi : nieznana
Orientacja : Bi
Liczba postów : 5
Penary : 45

PisanieTemat: Severids Sardarov   Pon 22 Gru - 9:16



Nobis ‘Severids’ Sardarov



Data i miejsce urodzenia: 13/11/1989, okolice czeskiej pragi
Miejsce zamieszkania: tu i tam, zaplecze w pubie gdzie pracuję, piwnica w starej kamienicy i inne równie przyjemne miejsce
Czystość krwi: nieznana
Zawód: najczęściej można mnie spotkać w jakimś obskurnym pubie gdzie tańczę i rozlewam drinki/łapię się każdego zajęcia/ważę eliksiry… co tylko będziesz chcieć
Ukończona szkoła: żadna

Wzrost: 183
Typ sylwetki: wysportowana
Kolor oczu: ciemne
Kolor włosów: a kto to w ogóle pamięta
Znaki szczególne: tatuaże
Wizerunek: rick genest



Biografia...

Nie jestem stąd, nie wiem czy w ogóle mam jakiejś miejsce na ziemi, które mogę nazwać swoim domem. Urodziłem się w jakiejś wiosce w Czechach, matka zaraz po porodzie zaćpała się, bo nie mogła znieść mojego płaczu, a ojciec spierdolił zanim dobrze podciągnął po wszystkim spodnie. Przygarnęła mnie siostra matki… Jej jednej na mnie zależało. Wychowywała mnie jak swojego syna, nie dając mi odczuć, że jestem gorszy od jej biologicznych dzieci. Później dostałem list i zacząłem swoją magiczną edukację, bo nie ma co opowiadać o dzieciństwie. Było ono szczęśliwe, ale to we mnie siedziała złość, która nie pozwalał mi się niczym cieszyć. Obwiniałem się o śmierć matki. I ojca, który nie zasługuje nawet na jedną moją myśl, a pochłonął ich wiele.
Po szóstej klasie po prostu nie wróciłem do domu. Wyjechałem w podróż życia, która trwa po dzisiejszy dzień. Z każdego miejsca uciekałem z tego samego powodu. Nie licz na to, że poznasz moją historię. Jest ona brudna niemal tak samo jak moje ręce. Postaw mi kolejkę, a przy gorszym dniu opowiem coś co akurat leży mi na sercu, bo wbrew wszystkiemu je posiadam. Do wszystkiego co mam doszedłem sam. Nie jest tego wiele, bo za każdym razem jak zmieniam miejsce zamieszkania mój kufer nie jest nawet w połowie zapełniony. Nie przejmuje się tym. Rzeczy są czymś nabytym. To wspomnienia czynią mnie takim jakim jestem. Nie szczycę się tym co robię, ani ważeniem eliksirów od których można się szybko uzależnić. Tym, że prześpię się z każdym za pieniądze. Ale chodzę po świecie jakby on cały należał do mnie. Z głową wysoko, bo tak, kurwa, trzeba.
Nie oszukuję się, że mogę przestać. Nawet nie chcę tego robić, więc nie widzę sensu w mówieniu, że jest inaczej. Pochłonął mnie hazard. Ostatniego galeona postawię na cokolwiek, aby tylko przez chwilę poczuć te przyjemne ciarki, które w tym momencie przechodzą przez moje ciało. Gry karciane, ruletka, nielegalne bójki. W tych ostatnich najchętniej biorę ostatnio udział. Upadłem już naprawdę nisko, ale jest mi tutaj dobrze. Tak sobie wmawiam i póki co nie wygląda na to, że może coś się zmienić. Wiecznie jestem bez pieniędzy, ale to mi nie przeszkadza w życiu. Mieszkam po piwnicach starych kamienic. Czasem jak dobrze trafię to pracodawca pozwoli mi się przestać na zapleczu, ale na to nie mam co często liczyć. Wszyscy wkurwiają się o ważenie eliksirów. Jakby to była największa zbrodnia świata. Robiłem gorsze rzeczy i za nie mi jeszcze płacono. Ludzie są pojebani. A może to ze mną jest coś nie tak? Nie wnikam.  


Charakter...

Zagraj ze mną w głuchy telefon. Przyjrzyj się wszystkim, opowiedz historię w sekrecie i patrz jak z biegiem czasu wszystko się w niej zmienia. Główny bohater z dobrego faceta w chwilę staje się tym przed którym matki ostrzegają swoje córki. Jednym z tych przed którym przyjaciółki ostrzegają siebie nawzajem, bo już niejedna płakała przez niego w poduszkę. Wyrwane serce, połamane palce, wylane łzy, rozlane łzy i rozbity kieliszek. Lustro, które jeszcze kilka chwil wcześniej wisiało na ścianie w łazience teraz leży rozbite na kafelkach, które zapełniają się krwią. Kałuża z każdą kolejną chwilą robi się coraz większa…

Można powiedzieć o mnie dużo, ale jestem typem, który jest skryty. Zraziłem się do ludzi i nie lubię opowiadać o sobie, wolę zostać zagadką. Tajemnicą, która nie ujrzy światła dziennego. Jestem złym kolesiem, ranię innych, a później patrzę na ich ból i już wiem, że jestem zwykłym skurwysynem. Chociaż podobno wszystko można ubrać w ładne słowa. Nie robię tego. Nie mówię matce, której dziecko umiera, że będzie dobrze. Nie karmię jej złudną nadzieją w oczekiwaniu na coś co się nigdy nie stanie. Nie oglądam się za siebie, tylko idę do przodu. Nie obiecuje i nie mamię kobiet pięknymi słówkami. Wiedzą po kilku sekundach kim jestem jak zagadują mnie w barze. Nie obiecuję im, że właśnie na ich drodze stanął książę. Nie jestem nim. Nie zrobię śniadania do łóżka, nie obejmę po wszystkim i nie prawie pięknych komplementów. Co najwyżej zobaczysz moje plecy kiedy będę wychodził bez oglądania się za siebie. Przywiązywanie się do innych jest dla ludzi słabych, a ja taki nie jestem. Lubię przynajmniej tak o sobie myśleć. Jestem niezniszczalny. Jestem… Skurwysynem bez zasad, chociaż to one nadają wszystkiemu ton.
W szkole od zawsze lubiłem eliksiry i magię leczniczą. Wiedziałem, że zostanę uzdrowicielem. I proszę gdzie skończyłem. Tańczę w jakimś obskurnym barze, rozlewam drinki bez koszulki, a po wszystkim sprzedaje się za kilka marnych galeonów. Mam historię, którą spisałem. Prowadzę dziennik. Torturuję się patrząc na siebie w lustrze. Jestem nikim. Będę dla Ciebie bratem, ojcem, kuzynem, siostrą, matką. Kimkolwiek. Zapłacisz mi, a w podzięce klęknę i zrobię Ci dobrze. Muszę wytrwać do kolejnego dnia. Kolejnego tygodnia, bo coś mi każe żyć. Mam jakiś jebany instynkt, którego nienawidzę. To on mnie pcha do tego, aby wstać z łóżka każdego kolejnego dnia. Więc wstaję, zaglądam do kociołków, które dzień wcześniej zostawiłem i dalej w nich mieszam. Zdobywam składniki i idę spotkać się z kolejnym małolatem, który chce zaćpać na imprezie. Nazwij mnie jak chcesz. Kłamcą, oszustem, skurwysynem, dwulicowym pedałem, bo byłem taki sam jak oni. Tylko, że ja siebie oszukiwałem, że będę kimś więcej.

…A po wszystkim wezmę na ręce dziecko, które zgubiło się na ruchliwej ulicy i pomogę mu znaleźć matkę. Otrę rękawem jego łzy, powiem kilka uspokajających słów. Pomogę dziewczynie, która krzyczy pomocy w ciemnej uliczce, a wszyscy porządni ludzie odwracają wzrok i udają, że nie słyszą. Ale to po godzinach.


Rodzina...

● Ana Sardarov, ciotka
Zaopiekowała się Severidsem po śmierci swojej siostry. Czarodziejka czystej krwi. Kobieta o gołębim sercu, która pogodziła się z tym, że Nobis odszedł bez słowa.
● Yuri Shay, mąż Any
Kochał Nobisa jak własnego syna i nigdy nie dał mu odczuć, że tak naprawdę jest on dla niego kimś obcym.
● Ina, Vera i Anton, dzieci Any i Yuri’ego
Nigdy nie miał z nimi dobrego kontaktu.
● Matka
Czarodziejka czystej krwi, która zbłądziła. Nie chciała niczyjej pomocy co skończyło się tragicznie. Zaszła w ciążę, a po porodzie się zaćpała. Nie mogła znieść płaczu dziecka i świadomości, że nie będzie mu w stanie zapewnić takiego życia jakie sama miała. Nobis uważa jej zachowanie za tchórzowskie i frajerskie. Nigdy nie wypytywał Any o nią.
● Ojciec
Nic o nim nie wiadomo.

Interesujące fakty...

● zakłady są częścią jego życia. O wszystko, ze wszystkimi.
● przygodę z tatuażem zaczął w swoje piętnaste urodziny
● powie, że nie lubi dzieci, ale tak naprawdę chciałby zostać ojcem, ustatkować się i zacząć normalne życie jakiego nigdy do tej pory nie miał
● nadal rozważa czy nie ukończyć szkoły, a później nie zostać uzdrowicielem jak chciał całe życie
● nie przepada za alkoholem, ale nie przeszkadza mu to siedzieć w pubach godzinami
● uwielbia palić papierosy. Od fajka zaczyna dzień i nim go kończy.
● oprócz czeskiego i angielskiego zna niemiecki, hiszpański i rosyjski
● nie przepada za zwierzętami
● lubi ciężkie brzmienia
● nie zna za dobrze świata mugoli i już nie raz dostawał ostrzeżenia od MM za używanie czarów w obecności mugoli
● pisze dziennik
● widzi testrale
● niemal zawsze jest spłukany


Zgody
Czy wyrażasz zgodę na ingerencję Chupacabry (Mistrza Gry)?
tak
(dalszą część wypełniasz jeśli udzieliłeś pozytywnej odpowiedzi!)
Czy wyrażasz zgodę na zabicie postaci?
tak
Czy wyrażasz zgodę na ciężkie ranienie postaci?
tak
Czy wyrażasz zgodę na lekkie zranienia postaci?
tak
Czy wyrażasz zgodę na udział w losowych event'ach, które wytypowują grupę graczy do danej akcji z MG?
tak
Czy wyrażasz zgodę na uśmiercenie członków rodziny nie istniejących jeszcze na forum?
tak
Czy wyrażasz zgodę na ingerencję MG w posiadanie potomstwa na forum?
tak
Czy wyrażasz zgodę na ingerencję w sytuację materialną twojej rodziny?
tak
Czy wyrażasz zgodę na otrzymywanie listów od Chupacabry, który może wcielić się w członków twojej rodziny bądź domniemanych wrogów, przyjaciół?
tak


Ostatnio zmieniony przez Severids Sardarov dnia Pon 22 Gru - 11:55, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Augustus Warren
Admin
avatar
Ansuz
Rok studiów : IV
Wiek : 25
Skąd : Brazylia, Cotia
Czystość krwi : 87%
Partner : ogólnie to rezolutny ze mnie chłopiec, i różnie bywa.
Zajęcie : ratowanie księżniczek, czesanie kucyków
Inne : zawodnik Białych Wilków
Liczba postów : 90
Penary : 135


PisanieTemat: Re: Severids Sardarov   Pon 22 Gru - 11:05



Witaj na Paracas! Niniejszym Twoja karta została zaakceptowana. Stałeś się teraz częścią naszej rodziny, dlatego nie uciekaj! Możesz za to założyć temat z relacjami, gdzie uzgodnisz powiązania swojej postaci z innymi osobami. Jeśli szukasz kogoś konkretnego dla swojej postaci, napisz post w poszukiwaniach. Pamiętaj o założeniu swojej poczty oraz legitymacji czarodziejskiej - te dwie rzeczy są niezbędne, abyś mógł otrzymywać listy do swojego notatnika oraz aby pracodawca miał wgląd w Twoje osiągnięcia. Jeśli zaś chcesz już zagrać, a nie masz z kim, zgłoś się do tematu z chętnymi do gry. Zapewne znajdziesz tutaj wątek do rozegrania! Baw się u nas dobrze i pamiętaj - cree en la magia.
Bardzo lubię taki styl pisania kart, tekstów czy czegokolwiek. To zawsze nadaje takiej prawdziwości bohaterowi. A szczególnie podoba mi się gdy ktoś umiejętnie posługuje się pierwszą osobą i nie sprawia mu problemu używanie jej. Zdecydowanie jestem na tak, tym bardziej że intrygują mnie dalsze losy Nobis'a, który swoją drogą ma bardzo ładne imię!
Otrzymujesz: 30 penarów, wybuchową popielniczkę i peruwiański proszek natychmiastowej ciemności Nie zapomnij wpisać przedmiotów do ekwipunku postaci!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Severids Sardarov

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: 
Karty Postaci
 :: 
Dorosli
-