IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dworzec Kolejowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Chupacabra
Specjalna
avatar
Odala
Skąd : z dżungli
Czystość krwi : 100%
Partner : a to już zależy!
Orientacja : Aseksualny/a
Zajęcie : sterowanie życiem
Liczba postów : 662
Penary : 1758

PisanieTemat: Dworzec Kolejowy   Sob 4 Paź - 10:00


Dworzec Kolejowy


Mały, wiekowy dworzec może budzić lekką grozę o to, czy aby na pewno jeszcze działa. Nie ma się jednak co martwić - tory kolejowe świetnie się sprawują od XII wieku i nie wygląda na to, aby miało się coś w tej materii zmienić. Co roku są konserwowane za pomocą zaklęć, jeżeli zaś chodzi o budynek... dba się tylko o to, aby się nie zawalił. W końcu to kawał historii! Także nie przejmuj się wędrowcze tylko wysiadaj i kieruj się do Paracas lub bez trwogi wsiadaj do pociągu, by odjechać spokojnie do Limy.

Ten pociąg kursuje jedynie w relacji Chavin-Lima i Lima-Chavin. Przejazd jest bezpłatny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jorge Amado
Admin
avatar
Ansuz
Rok studiów : III
Wiek : 25
Skąd : Hiszpania, Soria
Czystość krwi : 75%
Inne : Starosta Ansuz, jasnowidzenie
Liczba postów : 140
Penary : 191


PisanieTemat: Re: Dworzec Kolejowy   Nie 21 Gru - 18:34

Wracał z dworca kolejowego. Dlaczego? Najwyraźniej będzie musiał pojechać do Liam, by kupić parę światecznych rzeczy, które otrzymał w liście od matki. Zabawne, ona powinna się bać, że nie przyjedzie Jorge do niej na święta, czym czasem wysyła mu listę, jakby od zawsze byli szczęśliwą rodziną. A może w ten sposób będzie mógł spłacić dług poczęcia jaki wobec niej ma i dać tej familijnej hipokryzji spokój? Marzył o tym, ale to by było za piękne by mogło być prawdziwe. Takim ludziom jak on dobre rzeczy po prostu się nie zdarzają. Mikołaj nie przychodzi, by dać najnowszą miotle, a co najwyżej łajnobombę uruchamianą przy otworzeniu pudełka. Tak już wygląda życie, jedni mają kokosu, inni tylko łupiny po kasztanach.
Błękitne oczy skierowane w czubki butów wcale nie wskazywały na to, że mógłby kogoś zauważyć. Rzeczywistość jednak rysowała się całkowicie inaczej. Obserwując promienie światła odbijające się od najróżniejszych trudno byłoby delikatnie się nie rozglądać. Pozory sprawiały, że nie bał się o to, że kolejny przechodzień wbije mu rytualny nóż w plecy za spojrzenie na jego żonę czy córkę, tyle mu wystarczało. Urojone poczucie bezpieczeństwa, którego starał się unikać, teraz oblewało każdy centymetr jego ciała. Lekko uśmiechnął się więc, gdy na jego drodze stanął nie kto inny jak Meredith. Blond włosa znajoma w tym dość wątpliwym klimacie świąt wydała mu się idealnym kompanem drogi powrotnej, postanowił więc nieśpiesznie do niej podejść.
-Cześć. - Powiedział jak to miał w zwyczaju dość skromnie, ale na tyle wyraźnie by mogła go usłyszeć. Gdyby nie to, że rzadko zaczynał rozmowę, musiałby się zastanowić jak to się dzieje, że ludzie w ogóle zwracają na niego uwagę. Rozumiał taką Emerit, na którą to wpadał, to dostawał od niej listy i raczej daleko mu było to wypowiedzenia pierwszego słowa. Ale Melcia? Może po prostu miała dobry słuch?
-Gdzie tak pędzisz? - Zapytał, dotrzymując jej kroku. Wiedział, że w tym zapuszczonym miejscu nikt nie spędza zbyt wiele czasu, czekał więc na odpowiedź "muszę odebrać paczkę" albo "kupuje bilet na kiedyś tam". W końcu w ich świecie nie istniał internet, by mogli w spokoju zamówić i mieć tę nieprzyjemność z głowy. Niestety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Meredith Rouvsier
Gracz
avatar
Uruz
Rok studiów : II
Wiek : 23
Skąd : Lima
Czystość krwi : 75%
Partner : tak, pewnie
Orientacja : Hetero
Zajęcie : czytam książki imprezując
Inne : zawodnik Czarnych Chimer
Liczba postów : 48
Penary : 168


PisanieTemat: Re: Dworzec Kolejowy   Nie 21 Gru - 19:54

Meredith zebrało się po drodze na wspominki. Jak to przyjemnie było we Francji, gdy jeszcze była małą dziewczynką i za każdym razem czuła euforię w swoim małym serduszku, gdy spadł pierwszy śnieg. Wigilii z matką praktycznie nie obchodziły, gdyż Lana najczęściej wtedy jeździła po całym kraju i grywała w świątecznych przedstawieniach, ale zawsze zostawiała córce prezenty pod choinką. To zapamiętała najlepiej. Prezenty zawsze były trafione, bo matka, pomimo słabego kontaktu, znała córkę lepiej niż samą siebie. Wiedziała, że małej Rouvsier zależy na byciu młodszą wersją Lany. Później jednak dorastała, prezenty cieszyły ją coraz mniej, wolała od nich obecność rodzicielki. W każdym razie w Peru było inaczej. Bez śniegu, z innymi tradycjami, z rodziną, której nie chciała. Czuła się dziwnie bez białych świąt, ale to miały być jej trzecie święta w Limie, więc już przywykła. Nie cieszyła się na nie ani trochę, wręcz przeciwnie. Miała szczęście, że nie trwały one zbyt długo.
Co ją sprowadzało na dworzec kolejowy? Musiała kupić bilety na powrót do domu Caspiana, to znaczy taty, bo tak kazał dziewczynie siebie nazywać. Z wyjazdu z Chavin wcale się nie cieszyła. Pewnie dlatego towarzyszył jej tego dnia raczej grobowy nastrój, którego już by się do końca dnia nie pozbyła, gdyby nie jedna osoba, na której widok nie umiała się nie uśmiechnąć.
- Cześć - przywitała się również, w przeciwieństwie do chłopaka bardzo energicznie, przy okazji błyskawicznie zmieniając wyraz twarzy. Przynajmniej jedna miła rzecz spotkała ją tego dnia, wspaniale. - Pojutrze wracam do Limy, więc muszę kupić bilety. Niestety. Nie masz pojęcia jak bardzo nie chcę tam wracać - odpowiedziała bardziej ponuro, gdyż przez jej głowę już przewijały się obrazy fałszywych uśmiechów przy składaniu życzeń, upierdliwej Mirabelli, itp. Nie miała ochoty na zadręczanie się tym wszystkim, więc postanowiła szybko uciec od tego tematu, który mógł się pojawić. - A ty? - Na jej twarzy ponownie zagościł uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Jorge Amado
Admin
avatar
Ansuz
Rok studiów : III
Wiek : 25
Skąd : Hiszpania, Soria
Czystość krwi : 75%
Inne : Starosta Ansuz, jasnowidzenie
Liczba postów : 140
Penary : 191


PisanieTemat: Re: Dworzec Kolejowy   Nie 21 Gru - 20:48

Jorge nie miał problemu braku białych świąt, w Hiszpani jeśli takie by się zdarzyły, uznano by je za katastrofę ekologiczną i tym bardziej nikt by się nie cieszył. On ciągle wspominał ciepło swojej babci, swetry robione ze przez nią, które dostawał co roku i zawsze wkładał do szafy, by po paru latach oddać komuś lub wyrzucić, bo już z nich wyrósł. Towarzyszył temu zapach ciasta, bardzo intensywny, przenikający przez ściany w domu babci. Magia kolorów na drzewku świątecznym, które w upał szybko traciło igły zawsze go zachwycała, hipnotyzowała. Gdyby nie to, że spędzenie świąt w rodzinnym gronie nigdy nie było możliwe jak sięgał pamięcią, pewnie również by za tym tęsknił. Nic szczególnego.
Spojrzał na dziewczynę, najwyraźniej trochę pogubioną w tym jak powinna się zachować. To uśmiechała się, to przybierała grobową twarz. Jej lakoniczne wcale mu nie pomagały w domyśleniu się powodu jej smutków. Powiedziała jednak coś, co bardzo go cieszyło - również jechała do Limy, więc przynajmniej nie czeka go samotna podróż w poszukiwaniu rzeczy z listy zakupów.
- W takim razie dlaczego to robisz? Jesteś już dorosła, nikt cię nie zmusi tam wracać. - Powiedział spokojnie, choć podejrzewał, że nie wywoła to pytanie najlepszej reakcji w dziewczynie. Trudno. Zawsze to lepsze niż jakby on miał opowiadać. Jeszcze by wyszło, że jest hipokrytą, samemu jadąc do tego okropnej kobiety.
- Teoretycznie wracam na uczelnię, praktycznie dotrzymuje ci towarzystwa. - Uśmiechnął się lekko, próbując załagodzić tę "świąteczną" atmosferę, która gęstniała pomiędzy nimi.
Doszli do rozpadającego się budynku podtrzymywanego zaklęciami, bo nawet najlepsze dzieło rąk ludzkich nie przetrwałoby roku w dżungli. Amado nie do końca potrafił zrozumieć czemu tego budynku jeszcze stąd nie przeniesiono, ale nigdy nie spotkał osoby z którą mógłby o tym porozmawiać. Zwyczajnie był to temat, który mógłby się ciągnąc jak flaki z olejem, gdyby tylko go z kimś zaczął.
- Poczekam na ciebie. - Powiedział, gdy dziewczyna weszła po bilet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content

PisanieTemat: Re: Dworzec Kolejowy   

Powrót do góry Go down
 

Dworzec Kolejowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Dworzec kolejowy
» Dworzec King Cross

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: 
Chavin
-