IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Góry za Chavín

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Chupacabra
Specjalna
avatar
Odala
Skąd : z dżungli
Czystość krwi : 100%
Partner : a to już zależy!
Orientacja : Aseksualny/a
Zajęcie : sterowanie życiem
Liczba postów : 662
Penary : 1758

PisanieTemat: Góry za Chavín   Sro 1 Paź - 14:11


Góry za Chavín


Niewielkie, acz strome góry przyciągają amatorów wspinaczek. Pamiętaj jednak, aby zabrać ze sobą odpowiedni sprzęt - wchodzenie samopas może przysporzyć problemów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Zoey C. Coccia
Admin
avatar
Jeran
Rok studiów : III
Wiek : 24
Skąd : Peru
Czystość krwi : 60%
Partner : -
Orientacja : Hetero
Zajęcie : starostowanie
Liczba postów : 341
Penary : 455


PisanieTemat: Re: Góry za Chavín   Sro 17 Gru - 23:26

Zoey znała wiele legend. Większość z nich dotyczyła porzekadeł o śmierci, jak zginąć można, jeśli rzucisz się w przepaść i nie dotkniesz ostrych skał, ale czegoś o wiele gorszego. Duża część tych opowieści była straszna, miała na celu gasić ludzkość nawet przy najmniejszej chęci zrobienia z sobą czegokolwiek. Coccia nie bała się tego. Jeśli coś miało się wydarzyć, to właśnie teraz specjalnie dla niej, nie z powodu zapisu przepowiedni czy coś. Wierzyła, że ma wpływ na to co jest teraz, ale żeby mieć ten wpływ musiała znać historię tego co się dzieje.
Właśnie dlatego po feralnym wydarzeniu w sali balowej, która teraz została zamknięta do odwołania, pobiegła od razu do biblioteki. Odnalazła wiele treści o runach, a przede wszystkim o tej jednej. Wykonała setki tysięcy wykresów i map myśli, aby to złożyć w całość i doszła do wniosku, że ludzie, którzy zajmują się sabotażami związanymi z ogniem nie są szaleni. Oni po prostu czują wewnętrzną potrzebę zemsty... Nie wiedziała dlaczego, ale od razu na myśl przyszedł jej Ez. Widziała zagubienie w oczach Che, który pozbierał się najszybciej ze wszystkich. Widziała CeCe, która walczyła z samą sobą ciągnąc Augustusa... Dzięki wszelkim bożkom, że nie było z nimi niewidomych starostów. Kto wie... Może to miała być "naturalna" selekcja... Zoey wzdrygnęła się, ale na samo wspomnienie o danym dniu przebiegał ją strach. Dała się oszukać. Omamić temu, co powinna rozpoznać... Jedna z legend. Zamierzała się dowiedzieć, co pokazał im dyrektor i dowieść tego, że to nic nie znaczy lub znaczy. Musiała mieć pewność.
A jedną z tych pewności, z tych dowodów na to, że to wszystko wydarzyło się naprawdę był Cam. Cam, który przekonał ją że nie tonie. Być może była słabą dziewczynką, może Ci którzy mieli czystą krew byli odporni. Kolejna rzecz, o którą powinna go zapytać.
Dlatego z łatwością zgodziła się na spotkanie. W plecaku dzierżyła dwie butelki wody, kanapki i kilka owoców. Oczywiście nie zapomniała o linie. Zaklęciem zmniejszającym umieściła jeszcze apteczkę i parę innych akcesoriów.
Nie wiedziała dokąd dokładnie chciałaby iść, ale miała wrażenie, że nawet przez wzgląd na wskazówkę powinna podążać gdziekolwiek.
Oparła się o jedną ze skał nasuwając na oczy okulary przeciwsłoneczne.
Było gorąco, zbyt gorąco.
Spojrzała na zegarek.
- Gdzie Ty do jasnej cholery jesteś. - Spytała sama siebie.

_________________

Boom clap,
You make me feel good!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Góry za Chavín

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: 
Chavin
-