IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Boczne schody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Chupacabra
Specjalna
avatar
Odala
Skąd : z dżungli
Czystość krwi : 100%
Partner : a to już zależy!
Orientacja : Aseksualny/a
Zajęcie : sterowanie życiem
Liczba postów : 662
Penary : 1758

PisanieTemat: Boczne schody   Nie 19 Paź - 13:18



Boczne schody


Schody prowadzą do jednego z balkonów, na których spokojnie można usiąść i zatopić się w myślach. Są one umieszczone na skraju dziedzińca. W miarę wspinania się po nich można dojrzeć zarysowania koron drzew w dżungli, a też i sam labirynt, który zdążył obrosnąć w tyle legend, że nakarmiłbyś wszystkie zagłodzone dzieci. Ile w tym prawdy?
Kto wie, może z tego miejsca się przyglądając mu będziesz w stanie odnaleźć odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Neva Delapaz
Gracz
avatar
Uruz
Rok studiów : II
Wiek : 23
Skąd : Cuzco
Czystość krwi : 100%
Partner : Paczka papierosów
Orientacja : Hetero
Zajęcie : Wkurwianie ludzi
Inne : zawodnik Czarnych Chimer
Liczba postów : 34
Penary : 149


PisanieTemat: Re: Boczne schody   Wto 2 Gru - 16:22

Siedziała na schodach, z ręką wspartą na jednym z wyższych stopni. Wokół niej unosił się dym z papierosa, który swoją drogą, był niebezpiecznie blisko końca. Zawsze paliła jak smok gdy się denerwowała, a dzisiejszemu dniu, towarzyszył szczególny stres. Dostała bowiem list od rodziców, w sprawie ograniczenia ich pomocy finansowej. Podobno przejechali się, na najnowszej dostawie hipogryfów i nie chcą, obdarowywać jej wysokimi sumkami. Nigdy nie byli idealni i miała nadzieję, że chociaż pieniędzmi, będą chcieli załagodzić ich nieciekawe relacje. Jednakże się pomyliła. Jednakże nie słyszała, o żadnych złych informacjach od braci. Nie potrafiła wyobrazić sobie, że jej bracia, również zostali pokrzywdzeni. W końcu zawsze, traktowano ich na równi, jednak to ona najczęściej była dyskryminowana.
Zaciągnęła się papierosem, po czym powoli wypuściła dym, delektując się słodyczą Ladha Tamu. Zamknęła oczy i zaczęła rozważać, w jaki sposób okazać rodzicom niezadowolenie. Miała kilka opcji- piski, wrzaski i płacze, które mogły albo pomóc, albo spowodować zupełny zanik, comiesięcznych, okrągłych sumek. Mogła też, stworzyć listę za i przeciw, jak to robią zawsze poukładane i odpowiedzialne osoby. W tym wypadku, była potrzebna jednak zbyt duża ilość pracy, wymyślanie i kreatywność. Leń Nevy, był tak wielki, że bezproblemowo wygrał, z jedyną, rozsądną opcją dziewczyny. Jaka była trzecia? Olanie wszystkiego sikiem prostym i pokładanie nadziei w tym, że rodzicom wróci rozum. Może Nathan i Nico, załatwią to za nią, a może okaże się, że pieniędzy nie ma w cale tak mało. I ta właśnie opcja, została przez Nevę wybrana.
Uśmiechnęła się do siebie, zadowolona z tego co postanowiła, po czym chwyciła felerny list. Pogniotła go i odrzuciła gdzieś w kąt. Ostatni raz, zaciągnęła się papierosem, po czym jego również się pozbyła.

< pisanie pierwszych postów, jest do dupy>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Gema Mollendo
Gracz
avatar
Uruz
Rok studiów : I
Wiek : 21
Skąd : Huancavelica
Czystość krwi : 75%
Orientacja : Hetero
Zajęcie : lepię plastelinowe pokraczne zwierzątka
Inne : zawodnik Czarnych Chimer
Liczba postów : 31
Penary : 71


PisanieTemat: Re: Boczne schody   Wto 2 Gru - 17:34

Gema nie należała do osób, które miały w zwyczaju zanurzanie się w swoich myślach i kontemplowanie nad sensem świata. Bardziej prawdopodobne było, że szła po tych bocznych schodach prowadzących na balkon w celu spluwania na głowy ewentualnych przechodzących studentów.
Z wykładowcami takie akcje nie przechodziły, niestety. I Gema już zdążyła się o tym przekonać.
Pchana nudą, podśpiewując jakąś zbereźną przyśpiewkę pod nosem, wspinała się po kolejnych stopniach, biorąc po dwa na raz, parę razy o mały włos nie wywracając się. Zanim jednak zdążyła dotrzeć na balkon, prawię staranowała swoją przyjaciółkę.
- A cóż robi tutaj to palące jak smok wredne stworzenie! - zawołała radośnie na widok Nevy, która właśnie rzucała gdzieś niedopałkiem. - Ojoj. Nieładnie. - stwierdziła na widok śmiecia, kręcąc karcąco głową i machając do przyjaciółki karcącym palcem sprawiedliwości. Usiadła zaraz u stóp przyjaciółki i wystawiła rękę, po czym położyła ją na kolanach Nevy.
- Pogłaszczesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Augustus Warren
Admin
avatar
Ansuz
Rok studiów : IV
Wiek : 25
Skąd : Brazylia, Cotia
Czystość krwi : 87%
Partner : ogólnie to rezolutny ze mnie chłopiec, i różnie bywa.
Zajęcie : ratowanie księżniczek, czesanie kucyków
Inne : zawodnik Białych Wilków
Liczba postów : 90
Penary : 135


PisanieTemat: Re: Boczne schody   Wto 2 Gru - 18:54

To był dobry dzień!
Augustus biegł szybko po korytarzach uczelni wcale nie biorąc pod uwagę, że nawiedzony dyrektor może wyrosnąć przed nim, nim on sam zdąży powiedzieć: "paracas", ale że na razie nic się nie działo, a nawet jego ulubionych starostów nigdzie nie było, to szalał jak mógł. Przecież właśnie zwijał się z obowiązkowego wykładu. Który to już ominięty w tym tygodniu? Spodziewał się za chwilę dostać list, że jeśli na powrót nie zacznie chodzić na zajęcia to jego kariera się tu zakończy. Mówiąc szczerze nie robiło to na nim wrażenia. Bo niby czemu by miało? Nie miał nic przeciwko temu, by podjąć jakąkolwiek pracę, nawet fizyczną. Ostatnio wszystko uważał ciekawsze od swojego życia i właściwie to czekał na jakąś sytuację, która dostarczy mu adrenaliny... Był zły, że otaczała go monotonia, że nikt nie miał czasu... A przecież było tak ciepło. Mogliby zrobić sobie na noc chodzenia po dżungli i zapuścić się do legendarnych ruin, czy coś! A co w zamian dostawał?
"Sorry, nie mam czasu!"
Dlatego gdy na horyzoncie wypatrzył dwie znajome mu dobrze dziewczyny, to tym bardziej przyspieszył kroku, by za pomocą dwóch susów znaleźć się tuż obok nich i wylądować na miejscu prawie na kolanach Gemy przy czym objął ją ramieniem.
- Zaraz pomyślę, że wbijacie do kogoś na stypę i nie zamierzacie mnie ze sobą zabrać? Pijemy dziś? Robimy coś? Ja pieprzę, nudno tu. - Zręcznie począł zmieniać tematy i mówić tylko o sobie w nadziei, że je do czegoś namówi.
- Bardzo fajnie by było, gdybyście ruszyły swoje dupy. Jak będziecie grube to nikt was nie zechce. - Dodał motywującą gadkę. Na pewno teraz zanim polecą! Augustus to umiał dowartościować człowieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Neva Delapaz
Gracz
avatar
Uruz
Rok studiów : II
Wiek : 23
Skąd : Cuzco
Czystość krwi : 100%
Partner : Paczka papierosów
Orientacja : Hetero
Zajęcie : Wkurwianie ludzi
Inne : zawodnik Czarnych Chimer
Liczba postów : 34
Penary : 149


PisanieTemat: Re: Boczne schody   Wto 2 Gru - 20:16

Neva na głos przyjaciółki podskoczyła, wytrącona z pantałyku. Rzadko kiedy dawała się zaskoczyć, jednak tym razem Gemie się udało. Początkowo nie potrafiła skupić się, na tym co dziewczyna do niej mówi, ale po chwili wywnioskowała, że opierniczała ją  za palenie. Nev rozbawiona, pokazała jej język.
- Gdyby nie ja, woźny by się nudził. A tak, przynajmniej ma zajęcie. - stwierdziła. Obserwowała jak przyjaciółka zajmuje miejsce koło jej nóg i kładzie rękę na jej kolanie, z jakimś idiotycznym pytaniem.
- To Pan Wkurwiający jest tu od głaskania i innych pierdół.-powiedziała kąśliwie, jednak mimo wszystko położyła dłonie na ręce przyjaciółki. Przez chwilę rozwarzała by pożalić się jej, z powodu utraty dużej ilości pieniędzy, jednak po przemyśleniu, zaaniechała ów pomysł. Gema miała uczulenie na marudy, a ostatnie czego w tej chwili chciała to kłótnia z dziewczyną. W końcu kiedy obie są wkurzone, to trochę je ponosi.
- O wilku mowa!- Skinęła głową ku podążającej w ich kierunku postaci. Uniosła kpiąck kącik ust, widząc jak Augustus przyśpieszył gdy tylko je dostrzegł. Facet owszem, był denerwujący, ale należał do garstki ludzi, których Neva nie miała ochoty pogrzebać żywcem.
Na pierwszy rzut oka widać było, że coś od dziewczyn chce.
Neva wysłuchała wiec desperackiej próby, namówienia jej i Gemy, do ruszenia się. W sumie, to chętnie by się dzieś wybrała. W grupie zawsze przyjemniej się dręczy. Nie mogła dać jednak satysfakcji Augustusowi i zgodzić się natychmiast.
- Och, troskliwy o się znalazł! Mój tłuszczyk, moja sprawa.- Pokazała mu środkowy palec. - Nie wiem czy mój tyłek ma ochotę się ruszyć. Gem, zaszycimy Augustusa swoim towarzystwem, czy może olejemy go i będziemy się przyglądać jak usycha z nudy?- zwróciła się do dziewczyny z łobuzerskim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Gema Mollendo
Gracz
avatar
Uruz
Rok studiów : I
Wiek : 21
Skąd : Huancavelica
Czystość krwi : 75%
Orientacja : Hetero
Zajęcie : lepię plastelinowe pokraczne zwierzątka
Inne : zawodnik Czarnych Chimer
Liczba postów : 31
Penary : 71


PisanieTemat: Re: Boczne schody   Sro 3 Gru - 13:41

Tak, niewątpliwie Neva miała rację. Zapewniała woźnemu zajęcie i pracę, inaczej na pewno by go zwolnili. Gema pokiwała głową z aprobatą. Jejku, jakie one były dobroduszne.
- Ojej, faktycznie. Dzięki tobie dzieci woźnego mają co jeść! - odrzekła całkowicie poważnie. I już miała się sprzeciwić, bo przecież jaktotak, nie chciałaby, żeby Augstus głaskał ją po ręce (rytułał bardzo intymny) kiedy zjawił się on sam we własnej osobie. I w ten sposób mieszanka wybuchowa w postaci trójki przyjaciół była w komplecie, ah! Na twarz Gemy wkradł się uśmieszek. Z nimi nigdy nie było nudno i pewne było, iż i tego wieczora coś zmajstrują. Ostatnio nawet i ona, królowa z krainy Nienudy zaczynała zauważać tę nużącą powtarzalność swoich wolno płynących dni w tej szkole. Trzeba było czymś złamać to niebezpieczeństwo marudzenia na brak zajęć.
- KOCHANEGO CIAŁKA NIGDY ZA WIELE, OK WARREN? - warknęła, sprawdzając jednak kontrolnie czy faktycznie nie ma gdzieś za wiele na jej oko tłuszczyku. Uszczypnęła się nawet w boczek, ale wszystko było w porządku. Co ten Augustus opowiadał...........
- Hmmm... - Gema udała, że się zastanawia. - Chyba musimy sprawdzić w naszym kalendarzu czy przypadkiem nie mamy już zaplanowanych innych akcji z innymi przyjaciółmi, którzy zaakceptują nas nawet wtedy gdy nie zmieścimy się w drzwiach... - posłała Augustusowi ciężkie spojrzenie, po czym z kieszeni ogrodniczek wyjęła notatnik przeznaczony na listy. Udała, że go przegląda, żeby z uśmiechem móc stwierdzić: - Masz szczęście Augustus, dzisiaj jesteśmy wolne. Cóż w takim razie możesz nam zaproponować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Augustus Warren
Admin
avatar
Ansuz
Rok studiów : IV
Wiek : 25
Skąd : Brazylia, Cotia
Czystość krwi : 87%
Partner : ogólnie to rezolutny ze mnie chłopiec, i różnie bywa.
Zajęcie : ratowanie księżniczek, czesanie kucyków
Inne : zawodnik Białych Wilków
Liczba postów : 90
Penary : 135


PisanieTemat: Re: Boczne schody   Czw 4 Gru - 22:14

Augustus kochał prowokować ludzi. Dzięki temu obserwował ich zmiany, zachowania, głupie gesty wymieniane tak nerwowo... Obserwował i karmił się tym. Karmił się czyimś zakłopotaniem, to było nawet zabawne. Z dziewczynami sprawa się miała kapeczkę inaczej, a szczególnie z tymi. Już same w sobie były zaprzeczeniami wszystkiego co znał Augustus. Warren nie przyjmował do myśli, że Neva mogła go nie lubić. Wszyscy go lubili, kochali, był najlepszy na rok, najlepszy aktor, przyjaciel, chłopak i wszystko o czym pomyślisz. Może zamiast Augustusa powinien na imię wybrać Naj? Naj Warren, to zdecydowanie wiele by ułatwiło w jego ogólnej charakterystyce. Płynął z tym wszystkim powoli, jakby śmiejąc się już z sytuacji, która zaistniała. Uśmiechnął się do nich porozumiewawczo i poczekał, aż Gemma skończy kartkować swój pusty dziennik. Wcale nie wziął pod uwagę, że to może być notatnik do poczty, on po prostu zaczął sobie myśleć jak smutne musi być życie jego przyjaciółki, że całymi dnami nie robi nic, absolutnie nic. Bo nikt nie chce się z nią spotykać! Augustus strząchnął torbą, aby jego organizer znalazł się na dnie i Gemie nie przyszło do głowy wyjąć i się zdołować!
W każdym razie zaczął się śmiać...
- Jeśli mowa o tym, że nie będziecie się mieścić w drzwiach, to jedynym przyjacielem, który się z wami wtedy spotka będzie magiczny dźwig, o ile da radę. - Oczywiście mrugnął do nich, bo nie wierzył w to, żeby delikatna blondyneczka czy ktokolwiek inny jak np. Gema, jakoś był brutalnie potraktowany przez metabolizm, który nagle zacząłby wszędzie składować tłuszcz.
- Mój pomysł jest zajebisty drogie panie. Najpierw zrobicie mi masaż, a potem idziemy do Chavin włamać się na jakąś plantację. Czas zebrać trochę dobrych ziółek czy czegoś co nada się do sprzedania. Skończył mi się hajs, potrzebuje wspólniczek. - I mówił całkiem poważnie. Popatrzył na nie z zainteresowaniem oczekując odzewu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Neva Delapaz
Gracz
avatar
Uruz
Rok studiów : II
Wiek : 23
Skąd : Cuzco
Czystość krwi : 100%
Partner : Paczka papierosów
Orientacja : Hetero
Zajęcie : Wkurwianie ludzi
Inne : zawodnik Czarnych Chimer
Liczba postów : 34
Penary : 149


PisanieTemat: Re: Boczne schody   Sob 6 Gru - 23:10

Neva nie mogła się powstrzymać od śmiechu, gdy Gema przeglądała notatnik. Nie znała jego zawartość, jednak zdawała sobie sprawę, że albo jest pusty, albo zawiera jakieś nikczemne plany przyjaciółki. Ani Neva, ani Gema, najzwyczajniej w świecie, nie miewały planów ze znajomymi. Przynajmniej Delapaz, na pewno. Tylko Augustus i Mollendo, należeli do osób których towarzystwo lubiła.No, może istniały jeszcze nieliczne jednostki które znosiła, ale przy tej dwójce nie musiała udawać sympatii, ani być miła. Wydzierała się, klęła i wyzywała ich od najgorszych. Oni odpłacali jej się tym samym. A mimo wszytko się lubili i to było piękne.
Kiedy już Gema, odłożyła notatnik i zadecydowała, że jednak pójdą z Augustusem, Neva zaczęła wygrzebywać z czeluści swojej torebki kolejnego papierosa. Szybkim ruchem różdżki zapaliła go i włożyła do ust. W końcu miało się coś dziać!
Puściła uwagę o ich domniemanej wadze mimo uszu, i z dziarskim uśmiechem zareagowała na pomysł Augustusa. Dorobić się? Miała wrażenie, jakby facet czytał jej w myślach. Tego właśnie potrzebowała - dodatkowych pieniędzy. Bo przecież, nie będą mu pomagać, tylko dla frajdy.
Wstała i stanęła z typową dla niej zadartą głową. Kiedyś robiła tak, by pokazać swoją wyższość i do teraz jej ów nawyk został. Wypuściła powoli dym.
-Mam lepszy pomysł, Augustusie. - stwierdziła.- Najpierw włamiemy się na plantację, później postawisz nam Ognistą Wisky.
Mimo kamiennej maski na twarzy, cała paliła się do akcji. Zaciągnęła się papierosem i stanęła koło Ausustusa.
-To co? Idziemy?- skrzywiła się, na dźwięk swojego zbyt entuzjastycznego tonu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Sponsored content

PisanieTemat: Re: Boczne schody   

Powrót do góry Go down
 

Boczne schody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Schody przed szkołą
» Ruchome Schody
» Na zewnątrz
» Boczne ognisko
» Spiralne schody

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: 
Paracas
 :: 
Skrzydlo Polnocne
 :: 
Dziedziniec
-